Zmarnowałam już jeden rok...
Ciężki dla mnie i dla mojej rodziny.
Było niewesoło, nadal nie ma "HURA!" ale jest lepiej. Z moim zdrowiem.
Pojawiły się jakieś tam perspektywy i małe światełko w tunelu.
Co będzie?
Czas pokaże ...
Wierzę, że znów się pozbieram...

Nie narzekam...
Jestem!
Ale jak wszyscy, bardzo chciałabym robić "COŚ".
Bardzo chciałabym się uczyć!
Spełniać swoje marzenia i być między innymi ludźmi.
Dowolną wpłatą na konto fundacji Avalon nr. rach 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001, (tytuł wpłaty: Wątroba 3259) Pomożecie mi Państwo sfinansować kolejne wizyty u specjalistów, zabiegi operacyjne, zakup środków medycznych i rehabilitację, urozmaicić codzienność, za co bardzo serdecznie z góry dziękuję!
Ostanie f-ry i paragony (nie wszystkie) na moje leczenie, do tego tydzień w szpitalu, poważny zabieg - kolejny przede mną... to już ponad 1.000 pln, a dojazdy? a inne niezbędne potrzeby?
Proszenie innych o finansowe wsparcie, wcale nie jest takie proste i łatwe... Ale czasem nie ma się wyboru, i trzeba pochylić głowę, przełknąć dumę... Bo, sami bez wsparcia ludzi dobrej woli, bez pomocy, nic nie wskóramy ...
Nie wyrażam zgody na upublicznianie poniższych zdjęć!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz!